Z księgi „Otec Arsenij” (Отец Арсений)

”  Gdzie dwoch lub trzech zebrano w imię Moje” (

“ГДЕ ДВОЕ ИЛИ ТРОЕ СОБРАНЫ ВО ИМЯ МОЕ”)

Fragment księgi ” Отец Арсений ” Автор: Воробьёв Владимир, протоиерей

W jedną z zim trafił z etapu do baraku młody chłopak lat 23 , student, skazany na 20 lat z art. 58. Szczegółów życia w lagru nie wiedział bo prosto z Butyrok ( Бутырок ) trafił w „specialny”( “особый”).

Młody i zielony słabo rozumiejąc gdzie się znalazł zetknął się odrazu z kryminalnymi . Dobrze ubrany był , zobaczyli go kryminalni na czole z Iwanem Karimi i postanowili rozebrać. Siadli grać w karty na odzież chłopaka.Wszyscy więźniowie  widzą że zaraz rozbiorą młodego , a powiedzieć nikt nic nie może, nawet Sazikow nie śmiał złamać tradycje lagru . Zakon-na „kon” chłopaka postawili-milcz , nie wtrącaj się. Wtrącisz się dostaniesz nożem.

„Doświadczeni” więźniowie wiedzieli ze jeżeli na ich odzież grają , nie wolno sprzeciwić się -zabiją.

Iwan Karij wszystko co było na chłopu wygrał , podszedł i powiedział :” Zdejmuj  koleżko szmaty!”.

Ojcze Arsenij

I się zaczęło. Chłopiec na imię miał Aleksiej, najpierw nic nie zrozumiał , myślał że to żarty , i nie oddawał odzież. Iwan Karij postanowił dla baraku „komedię” rozegrać, zaczął z uśmiechem łagodnie namawiać , potem zaczął bić. Aleksiej sprzeciwiał się , ale teraz już cały barak wiedział iż zostanie pobity do pólśmierci , a może i zabiją na śmierć, ale :koncert” rozegrają głośny.

Zaczaili się wszyscy , milczą a Iwan Karij biję i rozpala się. Aleksiej próbuję bronić się , ale – gdzie tam.., krew leci rzeką. Kryminalni dla śmiechu podzielili się na dwie grupy i jedna Aleksieja ” wspiera”.

Ojciec Arsenij pod czas tego ” koncertu” układał polana na innym końcu baraku i nie widział początku, a tu podszedł do skrajnego piecyku i zobaczył jak Karij bije na śmierć  Aleksieja. Aleksiej cały skrwawiony a Karij jak zwierzę bije nadal . Koniec chłopcu.

Ojciec Arsenij milcząc zostawił drewno na podłodze podszedł do miejsca bójki i chwycił Karego za rękę, tam ten zerknął zdziwiono  i z radości nawet krzyknął. Pop tradycje złamał , wtrącił się do bójki. Za takie coś zwykle zabijali nożem. Nienawidził Karij Ojca Arsenija , ale nie dotykał bo baraku się bał , a tu taka okazja…

Przestał Karij Aleksieja bić i powiedział: “ Nu , pop, obydwom wam koniec, najpierw studenta , a potem ciebie”.

Więźniowie w rozpaczy. Wystąpisz – wszyscy kryminalni na ciebie rzucą się . Karij nóż wyciągnął i rzucił się na Aleksieja.

Nikt nic nie zrozumiał , ale raptem zawsze cichy i słaby o. Arsenij wyprostował się , podszedł do Kariego i uderzył  jego po rękach z taką siłą  , że nóż mu wypadł , a potem odepchnął Kariego od Aleksieja. Karij stracił równowagę , upadł i o nary rozbił twrz , w tym momencie wielu więźniów zaśmiali się , a о. Arsenij  podszedł do Aleskieja i powiedział :” Idź umyj twarz , nikt już cie nie dotknie”, – i, jak by nic się nie stało , poszedł dalej układać drewno do opału.

Zacichli wszyscy . Karij podniósł się . Kryminalni milczą , zrozumieli że „stracił twarz”.

Ojcze Arsenij lagry

Ktoś krew po podłodze roztarł , ktoś nóż podniósł . U Aleksieja twarz rozbita , ucho naderwane, jedno oko zamknęło się , drugie bordowe. Milczą wszyscy. Koniec teraz o. Arseniju i Aleksieju zabiją ich kryminalni.

Stało się jednak inaczej. Kryminalni czyn o. Arsenija odebrali po-swojemu, widząc odwagę ojca. Nie wystraszył się Karego z nożem w rękach, jakiego wszyscy się bali. Odwagę szanowali i po-swojemu za nią lubili. Dobro i niezwykłość o.Arsenija znana była im. Karij do swojego leżaku poszedł , gada z kolegami , ale czyje że nie wspierają go.

Minęła noc . Rano poszli do roboty , a o. Arsenij został :pali w piecach , sprząta.

Wieczorem jak wrócili do baraku z pracy, przed samym zamknięciem baraku przyleciał z kilku strażnikami oficer naczelny przez reżim.

“ Stać na baczność ”, – krzyknął. Ustawili się w szeregi, a naczelnik poszedł wzdłuż , doszedł do o. Arsenija i zaczął bić , a Aleksieja strażnicy wyciągnęli z szeregów.

“Za złamanie reżymu lagru , za bójkę

popa 18376 i Р281 w zimny karcer № 1, na dwie doby , bez jedzenia i picia”, – krzyknął naczelnik.

Doniósł Karij , a wśród kryminalnych uważano taki czyn jaką hańbę .

Karcer № 1 – niewielki domek u wejścia do lagru. W domku kilka celi pojedynczych i jedna dwu-osobowa, z jednym leżakiem-deską o szerokości 40 cm. Podłoga , ściany i leżak w całości osłonięte żelazem . Sama kamera szeroka 75 cm i długa 2 m.

Mróz na ulicę 30 stopni , wiatr- nie da się  oddychać . Zrozumieli więźniowie śmierć skazana. . Zamarzną na śmierć za parę godzin. Na pewno zamarzną . W taki mróz do karceru nie wsadzali , przy 5-6 stopniach wsadzali maksymalnie  na 1 dobę. Przeżyli tylko ci które przez 24 godziny skakali na jednym miejsсu . Przestaniesz ruszać się – zamarzniesz , a teraz -30 C.

Ojciec Arsenij starzec , Aleksiej pobity , obydwoje głodne i słabe.

Pociągnęli strażnicy obydwóch.  Awsiejenkow i Sazikow wyszli przed szeregiem i zwrócili się do naczelnika : “Panie naczelniku! Zamarzną na takim mrozie, nie wolno ich w ten karcer, umrą tam”. Strażnicy pobili obojga tak – ze „lecieli ” od baraku do baraku.

Iwan Karij głowę w plecy wcisnął , czuje że nie przeżyje w baraku za donos- zabiją.

Przeprowadzili o. Arsenija i Aleksieja w karcer, zapchneli . Padając oboje poobijali się . Zostali w ciemnościach. Wstał o. Arsenij i mówi :” Nu wot i priwel Gospodż wdwojga pożyć. Zimno , Aliosza , wokół metał”.

Za drzwiami trzasnął zamek zamilkli głosy strażników i w  ciszy  mróz ścisnął obojga więźniów. Przez wąskie  okratowane okno świecił księżyc .

“ Zamarzniemy, о. Arsenij, – cicho powiedział Aleksiej. – Przeze mnie zamarzniemy. Dwoim śmierć , trzeba ruszać się , skakać przez dwie doby . Brak sił , cały poobijany , już teraz chłód zabiera. Nóg nie czuje. Tak ciasno że i ruszać nie można. Śmierć nam , o. Arsenij.  To nie ludize! Prawda ? Ludzie nie mogą zrobić tego co nam zrobiono , lepiej by rozstrelali!”

Ojciec Arsenij milczał . Aleksiej probował skakać na miejscu , ale nie pomagało. Sprxeciwiać się chłodu nie miało sensu. Śmierć miała nastąpic po 2-3 godzinach , dla tego ich tu wysłano.

“Dla czego nic nie mówicie? Co milczycie , ojcze Arsenij ?” – prawie krzyczał Aleksiej,  ijak przebiła się przez zasypianie odpowiedż:

“Modle się Bogu,  Aleksiej !”

“O czym tutaj modlić się kiedy zamierzamy ?” – powiedział Aleksiej  zamilczał .

Same my z tobą Aiosza! Dwie doby nikt nie przyjdzie. Będziemy się modlić . Pierwszy raz popuścił Gospodż  modlić się głośno w lagru. Będziemy modlić się , a tam jak Bóg postanowi”.

Chłód zabierał Aleksieja , ale jasne zrozumiał że o.Arsenij traci rozum. Tenże stał w pasu światła mlecznego księżycowego światła , nakładał krzyże i cicho coś mówił .

Ręce i nogi zamarzali , sił poruszać się nie było… zamarzał. Aleksieju stało wszystko jedno.

Ojciec Arsenij zamilczał i raptem Aleksiej usłyszał jasne wymawiane słowa , i zrozumiał: to modlitwa .W cerkwi Aleksiej był tylko raz z ciekawości . Babcia kiedyś ochrszcziła go. Rodzina niewierząca , nie mająca wiedzy co to wiara. Aleksiej – komsomolec , student , jak mogła być wiara?

Poprzez drętwienie, świadomość zbliżającej się śmierci, bólu od bicia i zimna , na początku słabo, ale po kilku chwilach wyraźnie zaczęły docierać Aleksiej słowa: “Господи Боже! Помилуй нас грешных, Многомилостиве и Всемилостиве Боже наш, Господи Иисусе Христе, многия ради любве сшел и воплотился еси, яко да спасеши всех. По неизреченной Твоей милости спаси и помилуй нас и отведи от лютыя смерти, ибо веруем в Тя, яко Ты еси Бог наш и Создатель наш…” I polali się słowa modlitwy, a w każdym słowie wypowiedziane przez ojca Arsenija leżał najgłębszą miłość, nadzieję i ufność w miłosierdzie Boże i niezachwianej wiary.

Alex zaczął wsłuchiwać się w słowa modlitwy. Najpierw, znaczenie ich niejasno docierało do niego, ale im bardziej zimno okładało ciało, tym lepiej zrozumiał sens słów i zwrotów. Modlitwa objęła spokojem duszę, otdalala od lodowatego strachu w sercu i łączyła ze stojącym obok starcem – ojcem Arsenijem.

“Господи Боже наш Иисусе Христе! Ты рекл еси пречистыми устами Твоими, когда двое или трое на земле согласятся просить о всяком деле, дано будет Отцом Моим Небесным, ибо где двое или трое собраны во Имя Мое, там и Я посреди них…” I Aleksiej powtarzał : “… дано будет Отцом Моим Небесным, ибо где двое или трое собраны во Имя Мое, там и Я посреди них…”(….Ja wśród nich…)

Mróz całkowicie objął Aleksieja, wszystko w nim zamarło. Leży , siedzi na podłodze czy stoi, nie wiedział. Wszystko zledniało. Nagle przyszedł moment kiedy zimna, drętwienie ciała, ból od bicia, strach zniknął.

Głos ojca Arsenija zapełniał karcer. Ależ czy karcer? „Ja jestem pośród nich …” Kto może być tutaj? Pośród nas. Kto? Alex odwrócił się na ojca Arsenija zaskoczony. Wszystko zostało zmienione, przekształcone. Przyszła bolesna myśl : ” Zamarzam- koniec. ”

Karcer zniknął, powstało światło, jasne światło i ojciec Arsenij, ubrany w siające szaty , podnosząc ręce do góry, modlił się głośno. Ubrania ojca Arsenija były właśnie te, które Alex widzieli księdza w cerkwi.

Słowa modlitwy, czytane przez o. Arsenija, byli już jasne, bliskie, przenikające w duszę. Lęk, ból, strach odeszli, powstało pragnienie połączyć się z tymi słowami, aby je poznać, zapamiętać na całe życie.

Karcera nie było, była cerkiew . Ale jak oni tu trafili, i dlaczego ktoś tutaj z nimi? Alex był zaskoczony, że o. Arseniju pomagał dwóch innych, dwóch mężczyzn w lśniących ubraniach były świecili się niewytłumaczalnym światłem. Twarzy pomagających on ni widział , ale czułem, że one piękne.

Modlitwa wypełniła całość Alekseja, on podniósł się i wstał obok o. Arsenija i modlił się. Było ciepło, oddychać lekko, poczucie radości w duszy. Wszystko, co mówił o. Arsenij Aleksiej powtarzał, a nie tylko powtarzał – modlił się razem z nim.

Wydawało się, że o. Arsenij połączył się ze słowami modlitwy, ale Alex wiedział, że o. Arsenij nie zapomniał o nim, i cały czas pomagał mu się modlić.

Odczucie , że Bóg istnieje, że jest teraz z nimi, dotarło do Aleksieja, a on poczuł, że jego dusza widzi Boga, a te dwa były jego sługami, wysłane przez Niego, aby pomóc o. Arseniju.

Czasami napływała myśl że on i o. Arsenij już zmarli lub umierają, a teraz marżą, ale głos

o. Arsenija i jego obecność przewrócili do rzeczywistości.

Ile czasu minęło, Alex nie wiedział, ale o. Arsenij odwrócił się i powiedział: „Idź, Alosza! Połóż się, że jesteś zmęczony, Ja będę modlić się, ty usłyszysz. ” Aleksiej położył się na podłogę obitą żelazem, zamknął oczy, modłąc się dalej. Słowa modlitwy wypełniali całe jego istotę:

“… согласятся просить о всяком деле, дано будет Отцом Моим Небесным…” Na tysiące sposobów odzywało się jego serce słowam: “… Zebrane w Imię Moje…” “Tak, tak! Nie jesteś my same !” – czasami myślał Aleksiej i dalej modlił się.

Było spokojnie i ciepło, i nagle skądś przyszła mama i jak to było rok temu, przekryła jego czymś ciepłym. Ręce chwyciłi głowę i przycisnęła go do piersi. Chciał powiedzieć: „Mamo, słyszysz jak modli się o. Arsenij? Dowiedziałem się, że istnieje Bóg. Wierzę w Niego. „

Chciał powiedzieć, albo powiedział, ale  matka powiedziała: „Aleksiej! Kiedy ciebie wziełi , ja też znalazłam również Boga, i to dało mi siłę do życia. „

Było dobre, straszne znikneło. Matka i o. Arsenij były obok. Przede nieznanych słów modlitwy teraz  ogrzewali duszę  , prowadziłi  do ważnego. Trzeba było zrobić wszystko, aby nie zapomnieć tych słów pamiętać do końca życia. Nie wolno rozstać się z o.Arsenijem , trzeba zawsze z nim być.

Leżąc na podłodze u stóp o.Arsenija  Aleksiej słuchał przez stan zabycia piękne słowa modlitwy. To było nieskończenie dobrze. Ojciec Arsenij modlił, i dwoje w jasne szatach modlił się i służyli mu, i wydawało się, dziwią się, jak ten człowiek się modli. Teraz już nic on nie prosił od Boga lecz Sałwił Go i dziękował. Ile czasu w modlitwie o. Arsenija leżał w pół przytomny Aleksiej  żaden z nich nie mógł sobie przypomnieć.

W pamięci zostało tylko jedno: słowa modlitwy i radosne ogzrewające światło , modłący się o. Arsenij, dwóch służących w ubraniach ze światła i ogromne uczucie wewnętrzneпgo odnawiającego ciepła.

Bić w zamarznięty zamek, lunali głosy. Alex otworzył oczy. Ojciec Arsenij nadal modlił się. Dwa w ubraniach ze światła błogosławiłi o. Arsenija i ASleksieja i  powoli wyszli. Oślepiające światło stopniowo znikało, a na końcu w karcerze zrobiło sie znów ciemno i zimno i ponuro.

„Wstań, Aleksiej ! Przyszli „- powiedział o. Arsenij.  Aleksiej wstał. Wszedł naczelnik lagru, główny lekarz, naczelnik reżymu i naczelnik osobego oddziału Abrosimow. Ktoś z administracji obozu powiedział za drzwiami „To jest nie do przyjęcia, mogą zgłosić się do Moskwy ,kto wie, jak będą onie wyglądać. Zamrożone zwłoki – nie nowoczesne „.

W karcerze stali : starzec w watniku, chlopak w rozerwanym ubraniu śladami pobicia na twarzy. Twarzy obojaga byli spokojne a odzież pokyta grubą warstwą szronu.

“Żyjecie ? – ze zdziwieniem zapytał naczelnik łagru. – Jak przeżyliście dwie doby?”

“ Żywe, obywatelu naczelniku lagru”, – odpowiedział o.Arsenij.

Goście zdziwieni paczyli jeden na drugiego.

“Przeszukać ”, – powiedział naczlagru .

“ Wyjść”, – krzyknął jeden z nadzorców.

Ojciec Arsenij i Aleksiej wyszli z karceru. Zaczęli przeszukiwać. Lekarz ściągnął rękawicę w wsadził rękę pod odzież o. Arsenija i Aleksieja i zamyślono ni do kogo nie mówiąc , powiedział: “ Dziwne! Jak przeżyli ?Naprawdę ciepłe ”.

Wszedł do karcera lekarz zapytał: “Czym ogrzewali ?” I о.Arsenij odpowiedział: “Wiarą w Boga i modlitwą”.

“Fanatycy . Biegiem w barak”, – zdenerwowanie powiedział ktoś z naczelników.

Wychodząc Aleksiej usłyszał spór , powstały między naczelnikami. Ostatnie zdanie doleciała do jego uszów była: “Przerażająco ! Niezwykły wypadek? one mogli przeżyć maksymalnie 4 godziny. To naprawdę niewiarygodne licząc że trwa 30 stopniowy mróz. Ma pan duże szczęście naczelniku reżymu! Mogły wyniknąć wielkie nieprzyjemności”.

Barak spotkał o. Arsenija i Aleksieja jak zmartwychwstałych , wszyscy tylko i pytali:”Czym uratowaliście się ?”- na co oboje odpowiadali: ” BÓG uratował”. Iwana Karego za tydzień przenieśli do innego baraku, a jeszcze za tydzień przegniotło go kamieniem . Umierał w mękach. Plotkowano że kryminalni „pomogli” kamieniu ..

Aleksiej po karceru przerodził się  , przywiązał się do o. Arsenija i wszystkich rozpytywał o Bogu i prawosławnych służbach.

Zapisane  za słów Aleksieja i niektórych świadków z tego baraku.