Święty Innokentij, Mitropoliya Moskiewski, apostoł sybaerii i Ameryki

26 sierpnia 1797 w odległej syberyjskiej wsi Anginskom , w regionie Irkucka, z kościelny cerkwi św Eliasza Proroka, Euzebiusza Popova urodził się syn Iwan, przyszły metropolita Moskwy i Kołomny. Ale nie praca metropolity w Moskwie przyniosła mu uznanie sługi Boga, chociaż tą służbę niósł dostojnie. Ponadto Metropolitę uwielbiano za jego apostolski wyczyn, pracę misyjną wśród narodów regionów: Amur, Jakucji, na Kamczatce i na Alasce.

mitropolita Innokentij


Przyszłemu świętemu nie było pięciu lat, gdy jego ojciec zaczął go uczyć czytać. Chłopiec był bardzo mądry. Przez osiem lat czytał w cerkwi podczas liturgii Apostoła, tak dobrze że cieszyli się ludzie. W wieku sześciu lat Wanie zmarł ojciec i matka, mając trzy córki musiała oddać syna na wychowanie do brata zmarłego męża – Dimitrija Popova.

W wieku dziewięciu lat, Ivan został przywieziony do Irkucka, i wstąpił do Seminarium Duchownego.  Jego wuj, Dimitry Popov,  już owdowiały  stał się mnichem z imieniem Dawida, także przeniósł się do Irkucka, gdzie osiadł w domu biskupa jako jeromnich. W wolnym czasie, Ivan często  odwiedzał wuja i zawsze znajdował wuja za jakimś zajeciem. Szczególnie często to byli prace z mechaniki; siostrzeniec obserwował, a potem zaczął pomagać. Tak w jednym pomieszczeniu seminarium zbudował zegar wodny z bitwą. Koła zembate zostały wykonane prostym nożem i szydłem z drewna, tarczy – z papieru do pisania, strzałki  – z odłamków drewna.

W 1814 roku  nowy rektor seminarium postanowił zmienić ucznim nazwiśka. Więc Ivan Popow został Weniaminowym na cześć zmarłego i lubionego przez wszystkich wybitnego biskupa Irkucka Weniamina (Bagryanskiego).

W 1817 roku, na rok przed końcem seminarium, Ivan zawarł szlub, a święcenia diakona przeszedł w cerkwi Zwiastowania w Irkucku. W tej godności miał służyć przez cztery lata, a dopiero w 1821 roku otrzymał święcenia kapłańskie w tej samej cerkwi. Jako kapłan służył  nieco ponad dwa lata, ale udało mu się zdobyć miłość pobożnych , szczególnie lubiony za to że w niedzielę przed Liturgią zbierał dzieci w świątyni i uczył ich Zakonu Bożemu. Ale Opatrznością Bożą ojciec Joan był dedykowany do innego służenia Bogu.

Na początku roku 1823 biskup Michał z Irkucka otrzymał instrukcje od Świętego Synodu wysłać księdza do Aleuty (wyspa Unalanska), która wtedy nałezała do Rosji by zaświecić światło wiary chrześcijańskiej dla tamtejszych tubylców.  Jednak obawiając się odległości i trudnych warunków życia, nikt z duchownych nie chciał iść. Michaił Bishop był w rozterce: ochotników nie było, a zmuszać nie wolno. I nagle przychodzi do ojca, Joann, i zgłasza się na ochonika.

Smutne odpuszczał  biskup Michaił takiego wzorcowego baciuszku i 7 maja 1823 roku, ojciec Joann wyruszył w drogę  z Irkucka wraz ze swoją rodziną, która składała się wówczas ze starej matki, żony, jednej letniego syna i brata.

mitropolita Innokentij1
Św Innocenty, metropolita Moskwy

Należy zauważyć, że gdy duchowieństwo Irkucka dostało zaproszenie do tej misji to ojciec Joann, podobnie jak inni kapłani, a nie miał zamiaru przyjąć to wezwanie. O Unalaska usłyszał od kogoś, kto przybył z tych miejsc,  Ivana Kryukova. Opowiadał dużo o życiu tam, a nawet namawiał go do przyjęcia zaproszenia, ale te opowiadania nie przekonali o.Joanna. O tym jak zapadła ta decyzja, pisał wiele lat później: „«Когда этот же выходец, Иван Крюков, уже простившись со мною совсем и на прощание все еще убеждавший меня ехать в Уналашку — в тот же самый день, при прощании своем с преосвященным (у которого и мне случилось быть в то время), стал рассказывать об усердии алеутов к молитве и слушанию Слова Божия — то (да будет благословенно имя Господне!) я вдруг и, можно сказать, весь загорелся желанием ехать к таким людям. Живо помню и теперь, как я мучился нетерпением, ожидая минуты объявить мое желание преосвященному, и он точно удивился этому, но сказал только: посмотрим». Kiedy ten sam Ivan Kryukov, już powiedziawszy mi :Do zobaczenia” po sprobie  przekonać mnie do Unalaski – w ten sam dzień przy rozstaniu z biskupem (gdzie i ja byłem w tym czasie) zaczął mówić o staranności  Aleutów do modlitwy i słuchania Słowa Bożego – (Sława Bogu!) ja nagle poczułem pragnienie, aby pojechać do takich ludzi. Żywo pamiętam teraz, jak ja czekałem  z niecierpliwością  na minutę kiedy mogę ogłosić moje pragnienie biskupowi , a on naprawdę zaskoczony, powiedział tylko:” zobaczymy. ”

O.Joann udał się przede wszystkim do ojczyzny, na wieś Anginskoe, a stamtąd do na barce po rzece Lena do Jakucka(Якутск). Z  Jakucka podróżujący musiał udać się do miasta Ochockiego, który znajduje się we wschodniej części Syberii, w pobliżu wybrzeża Morza Ochockiego. Była to trudna podróż  na tysiąc mil, ojciec Joann wraz z rodziną podróżował konno. Droga była wąska prowadziła przez bujne lasy, a nawet przez bagna; Czasami musieliśmy wspiąć się na długi stok lub strome skaliste wzgórza i przejść przez śliski, ośnieżony szczyt … Z Bożą pomocą, trudności te zostały przezwyciężone i podróżujący w końcu usłyszeli głuchy huk fal, po trochu, ale zaczęli pojawiać się maszty statków, stojących na rzece, a następnie samo miasto Okhotsk. Po długiej i żmudnej drodze do Ochockiego, płycie podróżnym na wyspę UNALASKA wydawało się znacznie łatwiejsze. 29 lipca 1824, ponad rok później dotarli bezpiecznie na miejsce.

Unalaska, gdzie miał żyć, ojciec Joann, należąca do grupy Aleutskiej, która wraz z innymi wyspami znajduje się na Alasce,  zostały otwarte rosyjskimi podróżnymi w połowie XVIII wieku, i  wkrótce weszli w terytorium Rosji. Zasiedlenie rosyjskich przemysłowców i kupców rozpoczęła się pod koniec XVIII wieku. Jednocześnie zaczęto głoszenie chrześcijaństwa wśród tubylców. Pod koniec XVIII wieku pracowała misja, archimandryta Iosafa, której udało się ochrzcić mieszkańców wyspy Kodiak i innych wysp.

Mimo zwięzłości głoszenia chrześcijaństwa na tych ziemiach było wielkim sukcesem. Szczególnie łatwo przyjęte przez Aleutów ze względu na ich charakter miękki i delikatny, dobrowolnie zaakceptowali wiarę chrześcijańska, i na  zawsze zostawili w pogaństwo. W czasie przyjazdu ojca Joana w Ameryce Północnej, na różnych wyspach, służylijeszcze trzy ojca-misjonarza.

Przybywając na Unalascea, Ojciec Joann znalazł skrajne ubóstwo zdecydowanie we wszystkich aspektach życia, w tym sprawy misyjnej. Na wyspie nie było nawet cerkwi, a służono w starej Kaplice.

Dlatego pierwszym celem było zbudować cerkiew, który jednak nie był łatwym, gdyż żaden z Aleutów nie umiał pracować, a misjonarz wcześniej nauczył ich stolarskiej pracę i budownictwu. W zbudowanej cerkwi ikonostas został wykonany rękami ojca Joanna . Jednocześnie, pilnie studiował język Aleutów. Wszystko to pomogło mu z wielkim sukcesem na prowadzenie działalności misyjnej. Jego rozmowa była prosta i dostępna i podgrzewała bezpośrednie poczucie chrześcijańskie, i ustanowiła synowskie relacji między wiernymi a o.Joanem.

Oprócz Unalaska, Ojciec Joann był często na innych wyspach, głosząc Słowo Boże wśród osób nieochrzczonych. Nie da się wyobrazić trudności i niebezpieczeństwa, jakie musiał znosić w takiej podróży, wykonywanej na kruchej łodzi w zimnej wodzie  i warunkach złej pogody. Ale w rozmowach z Aleutami, kiedy, zgodnie ze słowami ojca Joanna „, raczej zmęczy się najbardziej nieustanny mówca niż osłabnie uwaga i staranność Aleutów” on „aktywnie nauczał wierze chrześcijańskiej.” O cudownym przypadku podczas jednej z tych wizyt, ojciec Joann tak mówi: „Żyjąc na UNALASKA prawie cztere lata, poszedłem w Wielkim Poście, po raz pierwszy na wyspę Akun do aleutów, aby przygotować ich do gowienija. Zbliżając się do wyspy, widziałem, że wszyscy stoją ubrani na brzegu, jak by na uroczyste święto, i kiedy zszedłem na brzeg , wszyscy radośnie rzucili się do mnie i byli bardzo czuli ze mną i pomocne. Zapytałem ich, dlaczego są ubrani? Odpowiedzieli: „Bo wiedzieliśmy , że wyjechałeś do nas, i dziś powinien być u nas.  Aby uczcić ciebie, poszliśmy na plażę,  że by cię poznać. ” – „Kto wam powiedział, że mam dzisiaj być , i skąd wiecie że nazywam się ojciec Joann?” – „Nasz stary szaman Ivan , powiedział nam: czekać na ciebie, baciuszka przyjdzie dzisiaj, już wyjechał i nauczy was modlić się do Boga; i opisał nam twój wygląd, jak teraz cie widzimy. ” – ” mogę zobaczyć tego starego szamana? – Możesz , ale teraz go tu nie ma, a kiedy przyjdzie, możemy mu powiedzieć, ale on i sam przyjdzie do ciebie. ”

Fakt ten  bardzo mnie zaskoczył, ale pozostawił go bez uwagi i rozpoczął przygotowania do ich gowenija, wcześniej wyjaśniając im sens postu,  i  się pojawił stary szaman, i wyraził chęć, aby przygotować się do Komunii, i chodził bardzo ostrożnie. Nadal nie zwracając szczególnej uwagi na niego,  podczas spowiedzi nawet nie zapytałem go, dlaczego jego aleuci nazywają szamanem. Po spowiedzi on poszedł ku swojemu toion (Starszego) i wyraził niezadowolenie na mnie, że nie zapytałem go na spowiedzi:” dlaczego Aleuci nazywają go szamanem, ponieważ jest to bardzo nieprzyjemne nosić taką nazwę  i że nie był szamanem.

mitropolita Innokentij2
Toion oczywiście przekazał mi niezadowolenie Smirennikova , a ja natychmiast wysłał po niego by mu wyjaśnić. Gdy wysłańcy wyszli, spotkałem go ze słowami: „Ja wiem, że zaprosiłeś mnie O. Joann i poszedłem ciebie.” Zacząłem wypytywać szczegółowo o niezadowoleniu i o jego życiu. Zapytałem czy umie czytać ?,- powiedział, że chociaż nie umie, lecz Ewangelie i modlitwy zna. Potem poprosiłem go o wyjaśnienie, skąd on mnie zna, nawet opisanie mojego wyglądu? powiedział że wie o tym od dwóch „znajomych”, i one mu powiedzieli że pewnego dnia muszę przyjść do aleutów, i że będę uczyć się modlić.

„Kim są te dwie swoich towarzyszy?” – Zapytałem. „Biali” – powiedział starzec. „Gdzie twoi białe ludzie, i jakie na wygląd?” – Zapytałem. „Oni żyją w górach w pobliżu i przychodzą do mnie co dzień” – i starzec opisał mnie do ich, jak przedstawiano św. Archanioła Gawryiła to znaczy, odziani w białe szaty i przewiązani różową wstążkę na ramieniu … „Kiedy przyszli tę ludzi po raz pierwszy?” – „Przyszli wkrótce po chrzcie mnicha Makaria”. Po tej rozmowie, poprosiłem Smirennikova czy mogę je zobaczyć. – „Będę ich pytać” – powiedział starzec i zostawił mnie. Udałem się na jakiś czas do następnej wyspy z głoszeniem Słowa Bożego, a po powrocie zobaczyłem Smirennikova i zapytał go: „Co pan zapytał tych białych ludzi, czy mogę je zobaczyć, a czy chcą mnie zabrać?” – „Poprosiłem – powiedział starzec. -, Choć wyraził zgodę, aby zobaczyć i poznać cię, ale w tym samym czasie powiedzieli: „Dlaczego on chce nas zobaczyć, kiedy uczy, czego uczymy?”. – Więc chodźmy, do nich ” Potem coś niewytłumaczalnego się ze mną stało, strach napadł na mnie, i pełna pokora. Co zrobić, jeśli w rzeczywistości, zobacze aniołów, i potwierdza to co  starzec powiedział? I jak ja pójdędo nich, jestem człowiek grzeszny, dlatego niegodny z nimi rozmawiać; Wreszcie po spotkaniu z  aniołami, to może byłby nadgordliwy ze swojej wiary i myślałem za dużo o sobie … I nie zdecydowaliśmy się pójść ,ale  aleuci już nie nazywają Smirennikova starca- szaman „.

Ojciec John Benjamin dość pocieszeni Aleutów staranności w słuchaniu Słowa Bożego i wypełnianiu przykazań. Te rzadkie podczas wizyty unikać lenistwa lub zaniedbanie przez post i oczyszczenie sumienia, a ponieważ ich jedzenie jest zawsze taki sam, są one oznaczyć post, w dniach głodówki niczego nie jedzą. Podczas nabożeństwa, byli uprzejmi i tak nadal, że można w ślady swoich stóp wiedzieć, ile osób było w świątyni. Wiele z nich wielkie wstawiennikami, często jest wykrywany tylko przypadkowo lub śmierci. Kapłanom rozrywkę wielbiciela miłości i byli gotowi służyć im, niż mogli. Z rozprzestrzenianiem się chrześcijaństwa przerwano poligamię i pozamałżeńskie współżycie, a także niewolników zabijając co pochówku osób szlachetnych. Nawet kłótnie i bójki zaczęły występować rzadko i wojen domowych, przed szalonej, po prostu zatrzymał się.

W uzupełnieniu do jego stada na wyspach O. John Benjamin także odwiedziliśmy wioskę Nushegak na kontynencie Ameryki Północnej, gdzie w jego pierwszej wizyty do trzynastu osób zostało ochrzczonych, a druga wizyta liczby wierzących wzrosła do dwustu dwudziestu.

Życie wśród Aleuts, ciągłe głoszenie Słowa Bożego im spo-sobstvovali oraz znajomość języka Ojciec John Aleutów. Później wynaleziono alfabet dla Aleuts, a po trochu, zaczął tłumaczyć święte księgi. Więc on przetłumaczył Katechizm i Ewangelię Mateusza. Pojawienie się tych transferów Aleuts otrzymanych z wielką radością i rozpoczął studia trudne do odczytania. Ojciec John rozmieszczone na Unalaska Szkoły dla chłopców, a on ich nauczał, dzięki czemu wszystkie podręczniki.

Poza tym języku, ks John pilnie badali żywotność stada. Więc zebrał utwory Aleuts w swoich obserwacjach zjawisk naturalnych było „Uwaga na wyspach działu Unalaska”. Dobrze badali faunę wyspy, nawet przekazał cenne wskazówki rosyjskich przemysłowców dotyczących polowania na foki, przeznaczonych do zachowania i pomnożenia stad zwierząt.

Sam ojciec, John Benjamin mieszkał wraz z rodziną najpierw zamknąć ziemianki lub jurty, a następnie przeniósł się do skromnego domu, zbudowany własnymi rękami. Wolny czas poświęcił na ten narząd jest, a także rozmów i zabaw z dziećmi, tubylców i cudzoziemców, którą bardzo kochał i był bardzo łagodny z nimi.

W takich zmartwień i niestrudzonych dzieł księdza Jana Beniamina spędził na Unalaska dekady. W tym czasie chrześcijaństwo wszystkich mieszkańców wyspy. Prace i czyny ojca Johna Benjamina nie mógł przejść niezauważony przez władze, a on otrzymał pektorał, i przeniósł się na wyspę Sitka, w Archangielsku – centrum administracyjne rosyjskich posiadłości w Ameryce Północnej, edukowanie innych ludzi – Koloshi.

Nowa stado jego ojciec Jan był bardzo różni się od Aleuts zarówno pod względem wyglądu i charakteru. W przeciwieństwie do brzydkich niezgrabne, ale dobrych Aleuts, Koloshi były bardzo piękne: mają duże czarne oczy, regularnych rysach, czarne włosy, średniego wzrostu. Według ich upodobań, byli dumni i dumny. Zamiar odwiedzić rosyjski, włożyli swoje najlepsze ubrania i zachowywał się z wielką godnością. Są bardzo mściwy, jeśli Kolosh z jakiegoś powodu nie mógł pomścić zniewagę w jego życiu, on przekazał jego potomków zemsty. O głoszenie chrześcijaństwa wśród Koloshi może być mowy, aby rosyjskiego, są one traktowane z wielką podejrzliwością.

Przybywając na Sitka, ojciec Jana pierwszy podjął naukę języka i zwyczajów Koloshi. Wkrótce szczególny przypadek zmienił nastawienie do rosyjskiego Koloshi. Na wyspie jest epidemia ospy, z którego ładunek łóżko, odmawia przyjęcia szczepionki rosyjski, zmarł w dużych ilościach. Tymczasem rosyjski i aleucki, co ospa zostało zaszczepione, były nienaruszone. Wykonana rosyjskim i Koloshi prosić o pomoc, a po ich zbawienia, przestali patrzeć na nich jako naszych wrogów. Otwierając tym samym możliwość głoszenia chrześcijaństwa. Chociaż leczenie Koloshi była powolna, ale są one traktowane z szacunkiem i kaznodzieje nie pozwól chcąc być ochrzczony.