Stojanie 128 dni 1956 r. miasto Samara, Rosja

Historia ta się stała w zwykłej rodzinie radzieckiej w miasto Kujbyszew (dziś Samara) na końcu lat 50-ych XX – go wieku. Matka i córka zbierali się do świętowania nowego roku ( Sylwestra 1956).   Córka Zoja zaprosiła siedem koleżanek z kolegami na imprezę z tańcami . Trwał post Rożdestwienskij (Рождественский пост) , i matka prosiła córkę nie urządzać imprezy ale córka nie posłuchała matki robiąc po swojemu. Wieczorem matka wyszła do cerkwi na modlitwę .

Sw. Nikolaj

Zebrali się goście, ale narzeczony Zoi na imię  Nikolaj spóźniał się. Nie czekając na niego zaczęli się tańce.  Koleżanki z chłopakami połączyli się w pary  , a Zoja została sama. Brak partnera Zoja postanowiła „naprawić” w straszny sposób , ona  wzięła ikonę Świętego Mikolaja ( Святого Николая Чудотворца)  i rzekła :” Biorę tego Mikolaja  i będę z nim tańczyć”, — nie słuchając koleżanek , które odradzali jej takiego zachowania. «Jeżeli Bóg istnieje, On mnie ukarze », — powiedziała Zoja.

kinopoisk.ru

Po rozpoczęciu tańcu w pokoju  nieoczekiwanie zrobił się straszny hałas , błysnęło oślepiające światło.

Zabawa zwróciła się do horroru.

Goscie ze strachu wybiegł z pokoju. Tylko Zoja zamarła stojąc z ikoną Św. Nikolaja przeciśniętej do piersi, — skamieniała  i zimna jak marmur. Żadne wysiłki wezwanych lekarzy nie dali efektu. Igły strzykawek pękali  i wyginali się napotykając na kamienne ciało Zoi . Nie mogli i zabrać Zoję do szpitalu bo nie mogli jej ruszyć z miejsca, jak by jej nogi przyrośłi do podłogi , a probując wyrąbać deski podłogi pękali narzędzia. Ale serce Zoi biło, ona żyła .

Od tej sekundy już nie mogła jeść i pić. Kiedy wróciła mama to straciła przytomność i została przywieziona do szpitala, powróciła za kilka dni: wiara w miłosierdzie Boże, gorące modlitwy przywrócili jej śiły. Ona doszła do siebie i z e łzami modliła się o przebaczenie i pomóc.

Pierwsze dni dom Zoi dom został otoczony przez wielu ludzi: przyjeżdżali z daleka wierżącę, lekarze i duchowni. Ale władze ograniczyli dostęp do domu ustanawiając dyżur z dwóch milicjantów. Niektórym młodym milicjantom zbielali włosy ze strachu, kiedy o północy Zoja przerażającym krzykiem krzyczała. W nocy koło niej modliła się mama.

«Мама! Молись! — krzyczała Zoja. — Módł się ! Giniemy w gzrechach !»

Kiedy poinformowano patriarcha i proszono go o modlitwę o zbawieniu Zoi, patriarcha odpowiedział:

„Kto ukarał, ten i przebaczy”.

stojanije Zoi 1

Z zwiedzających do Zoi dopuszczono :
1. Profesor medycyny z Moskwy. Który pod twierdził, że serce Zoi nadal bije mimo zewnętrznej skamieniałości ciała.

2. Na prośbę mamy  zaproszono duchownych że by zabrać z rąk Zoi ikonę ,  ale nie mogli tego zrobić.

3. W Święto Bożego Narodzenia przyjechał ijeromonach Serafim (prawdopodobnie z Glińskiej pustyni), wygłosił modlitwę święcenia wody  i oświęcił pokój. Po czym udało się jemu wziąć z rąk Zoi ikonę, którą z odpowiednimi modłitwami zwrócił na stare miejsce.  Serafim powiedział: „Teraz czekamy znaku w Wielki Dzień ( Na Paschę) , jeżeli go nie będzie – niedaleko i koniec światu ”

4. Odwiedził  Zoję i mitropolita Krutickij i Kolomenskij Nikolaj, który również służył moliebien i powtórzył słowa ijeromonacha o tym że: trzeba czekać na znak na Paschę.

5. Przed świętem  Zwiastowania  ( w tym roku przypadło na sobotę trzeciego tygodnia Wielkiego postu) przyszedł ” благообразный старец ” i poprosił ze by go dopuszczono do Zoi  , ale milicjanci nie pozwolili mu.

Na drugi dzień przyszedł, ale ponownie mu odmówiono.
Na trzeci raz w samo święto Zwiastowania ochrona jego wpuściła i słyszała jak powiedział dobrym głosem :” No jak, – zmęczona stojaniem?”( «Ну, что, устала стоять?»)

Minął jakiś czas i ochrona chciała już wypuścić starca , ale nie było jego już w domu . Wszyscy przekonani że to i był Święty Nikolaj Czudotworiec .

Stała Zoja  4 miesiące ( 128 dni) do samej Paschy która w tym roku wypadła na 23 kwietnia (6 maja nowym stylem).

W noc na Zmartwychwstanie ( Светлое Христово Воскресение) Zoja szczególnie głośnie krzyczała: «Молитесь!»
Ze strachem pytali jej strażnicy : ” Dla czego tak strasznie krzyczysz ?” – odpowiedziała : «Страшно, земля горит! Молитесь! Весь мир во грехах гибнет, молитесь!»

I od tego momentu odżyła , w mięśniach wróciła elastyczność i życie.  Ułożono jej na pościel  ale nadal wzywała do wszystkich o modlitwie za cały świat , świat umierający  w grzechu i bezzakoniu .

— Jak ty żyłaś ? — pytano ją. — Кto cię karmił?
— Gołębie mnie karmili, — odpowiadała  , wskazując na przebaczenie od Boga . Bóg przebaczył jej grzechy po modłitwam świętego Nikolaja Cudotwórcy i po jej cierpieniu i stojaniu w ciągu 128 dni.

Wiele ludzi  ten przypadek nawroćił  do wiary i mieszkańcy miasta i okolić w takiej ilości ruszyli do chramów że by przyjąć Chrzest ze zabrakło krzyży do noszenia.

Ze strachem i łzami modlili się ludzie  o przebaczenie grzechów powtarzając słowa Zoi : «Strasznie . Ziemia się pali , w grzechach giniemy . Modlicie się ! Ludzie w bez zakoniach umierają».

Na trzeci dzień Paschy Zoja odeszła do Boga , przeszła ciężkie cierpienia — 128 dni stania przed Bogiem za dla przebaczenia swego grzechu.  Duch Święty chronił jej życia , wskrzeszając jej od gzrechów śmiertnych  ze by w dniu Zmartwychwstania wcielić ją w ciało dla życia wiecznego. Samo imię Zoaj – znaczy żucie «жизнь».

Sława Ojcu i Synu i Świętemu Duchu!