Idziemy do przodu , czy stoimy w miejściu ?

ДВИЖЕМСЯ ВПЕРЕД ИЛИ СТОИМ НА МЕСТЕ?

Pasterze o tym , jak ocenić własny stan duchowy

U wierżących często powstaje wrażenie , iż w życiu duchowym tkwimy w punkcie, spowiadają te same grzechy z roku na rok. Czy można po jakimś zewnętrznym wskaznikom ocenic zmienę swojej duszy ? Choczażby to że spadamy( naprzykład  ochłodzenie do służby w cerkwi-oznaka umierania duszy za  преподобному Варсонофию Оптинскому).  W ogólie jak możemy sądzić o sobie, przesuneli się do przodu w swoim życiu duchowym lub nie ?  Lub sąda o tym , czy osiągneliś my sukcesow automatem wpadamy  w прелесть?

Czy mam postępy  w  смирении?

Ojciec Seergij (Сергий Бегиян):

– Oceniać swój stan duchowy można i trzeba i obawiam się iż współczesnym parafianam tu nie ma czego sie bać  прелести. Ocena bardzo prosta. Czy mam postępy w  смирении? Jeżeli mnie ktoś obrażi , nie zasłużono dadzą nagane , nie zauważają  w pracy moich starań, a awansują inni- jak do tego postawimy się ? Jeżeli z milczeniem i podziekowaniem, be raoptania i gniewu( nawet wewn.), bez prób samo uniewinnienia, to idizmy w dobrym kierunku. A jeżeli non stop potykamy się o grablie zdenerwowania i posądzania- znaczy że jeszcze żyjemy w rozsłabieniu.

Drugi „punkt kontrolny”- modlitwa. Jeżeli ona głęboka , skupiona. i dodaje nam radości i bładodaci – to dobrze. Jeżeli ona tylko „czytanie”, to służba w cerkwi nie w radość i  po modlitwie  tyko zimno i pusto.

Ratujący się ( zbawiający ) zyję w wysiłku i napięciu i stałym umierniu dla tego światu .

Dla grzechy na spowiedzi  nie do końca pokazują postępy duchowy czlowieka. Oczewiscie  że jak czlowiek na każdą spowiedż przychodzi z ciężkimi grzechami – to oznacza duchowe umieranie. Ale są grzechy jakie spowiadamy stale i to nie mowi iż dochowo spadamy. To samo zdnerwowanie, brak cierpliwości nie zawsze stają sie dzialaniem widocznym, ale stale trenuja duszę spokusami.  I walka z nimi- i jest życie duchowe,ale przy tym ich trzeba spowiadać jako gzrechowne pomysły .

Величайшая прелесть – признавать себя свободным от прелести

Ojciec Dmitrij (Священник Димитрий Шишкин) :

– Kiedy ktoś narzeka że u niego znów te same gzrechy, to mnie bawi? i chce zapytać: moze  życzysz sobie rozmaitości w tej sprawie ? Ja oczeiwście żartuję , ale logicznie myśliąc własnie o tym rzecz. Tak grzechy nasze takie jakie są , u kazdego swoi, i nawet przy życiu uważnym i treżwiej ich będzie nie mało. Nic nie zrobisz: nasza natura taka jaka jest.  My wszyscy chore , żyjemy w świecie jaki leży we żlie ,  i u każdego czlowieka , jeżeli on uważny do siebie jest swoja działka walki z grzechem , i na tej działcę u każdego rosną swoi plewely . Nie mówiemy teraz o jakichś jawnych śmiertelnych grzechach, którzy odłaczają czlowieka od Zycia i potrzebują pilnego  naprawienia. КZazwyczaj u stałych wiernych takich nie ma, ale są inne z róznym stopniem aktywności i napięcia . Czyli nam jest z czym walczyć , a znaczy i jest w czym spowiadać się . I samo zrozumienie, sama walka , zrozumienie swojej niemocy- to wszystko ijest niezbędnym warunkiem życia duchowego .

Tu , na ziemi nigdy nie nastąpi moment w którym możemy sobie powiedzieć : «Ну всё, как гора с плеч. Наконец-то я освободился от всех своих грехов, и их у меня больше нет!» Zbawi Bóg ot takiego stanu, bo to i będzie śmiercia duchową .  Jak mówił  святитель Игнатий (Брянчанинов): «Величайшая прелесть – признавать себя свободным от прелести». И наше устремление к совершенству, к святости в этом мире неизбежно до последнего издыхания будет связано с необходимостью борьбы с грехом, битвы на своем личном поле, и именно напряженность этой битвы, сила желания и стремления победить со Христом и во Христе определяют нашу духовную жизнь. Мерою же нашего преуспеяния будем считать искреннее понимание своей худости, видение грехов, покаяние о них и сокрушение сердца, всецело устремленного к Богу. Только один есть Победитель греха в полном и совершенном смысле этого слова – Господь.

Więc nie bedziemy zanikać przez to że mamy  «грехи всё одни и те же», и\i od tego ze tkwimy w punkcie. Ale i nie będziemy wyprawdowywać siebie uważając to grzechowne bagno miejscem naszego normalnego bycia. Naturalengo – tak, ale mormalnego – nie! Pozwani my z tego bagna wybierać się za pomocą Boga . I na tym skupmy się, a reszte zostaw my Bogu. Który więcej od nas  samych życzy nam zbawienia i życia wiecznego , i piepiej wie jakimi drogami zaprowadzić nas do Królewstwa Niebiesnego.

В признании своей праведности – слепота, а в покаянии – прозрение

Ojciec Valerij ( cвященник Валерий Духанин) :

– Zycie duchowe zbudowane na paradoksach. Tak przed tym jak uwierzymy w Boga czlowiek nie wie oswoich grzechach i nie wie że ma w  coś spowiadać ,  a po nawróceniu- przyznaje siebie grzesznym.  Przed nawróceniem widzimy w sobie „świętosć” , a kiedy żyjemy z Bogiem- zaczynamy widzieć samych siebie grzesznymi i mizernymi w mocy . Wychodzi że nasze patrzeczenie w siebie  błędne az zaczniemy życie w wiarze.

В признании своей праведности – слепота, а в покаянии – прозрение. И собственно продвижение вперед бывает только тогда, когда мы наконец-то чувствуем, осознаем, насколько мы сами по себе немощны, неустойчивы без Бога. Парадокс именно в том, что душа, признающая себя погибшей, спасается, а считающая себя спасшейся – погибает.

Oceniać swoi postępy za zewnętrznymi oznakami – błąd. On obruci się tym iż zaczniemy fisować iu siebie „sukcesy” jakich nie ma, zaczniemy podliczać  ile dobrego zrobiliśmy: żebrającemu dalai piniądz , babcie pprzeprowadzili przez jednie, przestali przeklinać , nie pijemy do padania, nie palimy, nikogo nie bijemy – prawie święci. Za takim podliczniem do duszy wejdzie nadgordliwość – i padamy .

Dla przykładu : jeden młody człowiek życił palenie w pierwszy dzień Wielkiego postu -bardzo dobrze. po tym w toalecie przyklieił na dwiarch paepierosę i napisał : ” Ja sam” . Tym gestem chciał podkrześlić że znalazł w sobie siły  zwyciężyć własną słabość . Jednak po dwoch latach , kiedy wpadł a tarapaty , znow zaczął palić i po wilie papierosow dziennie. Ot co znaczy :ja sam”… Własnie dla tego ewangelski stan zaczyna się od azapowiedzi : «Блаженны нищие духом…» Wszystkie nasze zwyczeństwa mogą być osiągniętę tylko siła Boga, a samym sobie zaufać nie wolno.

Zycie duchowe trzeba budować  nie  w drodze podlicznia własnych dobrych dzialań , za pomoćą wyszykiwania w sobie konkretnych niemocy i grzechów z którymi trzeba walczyć . Spójrz wewnątsz siebie co tam z  twoimi poczuciami , kiedy ciebie niesprawiedliwie  obarczyli winą , zamast ciebie wybrali inną osobę – i ty zobaczysz ile w tobie chrześcijańskiego .

W  «Достопамятных сказаниях»  opowiada się , jak bracia chwalili jednego mnicha awwie Antoniju. Kiedy mnich przyszedł , święty Antonij postanowił sprzawdzić jak ten zniesie  zniewagę  i jak zobaczył że nie znosi, powiedział : «Ты похож на село, которое на вид красиво, а по сути разграблено разбойниками». Tak i u nas , kiedy zewnąntrz wszystko przystojne, a wenątrz nas  nadal oburzenie ,  gniew , poszukiwanie  osobistej „prawdy”

Jezeli wypadam z równowagi po czyjejś uwadze , lub nzrzekania-to znaczy że nie ma we mnie duchowego wzrastania.

Duchowo idziemy do przdu , kiedy narzekania bliżnich nie gaszą wnas miłości do nich

Kiedy zaczynamy czuć radość za sukcesy bliżnich , zapominając o sobie – to moze akurat pierwsze kiełki dobra wewnątrz nas. Ale to następuję tylko w szczerym dążeniu do Boga i szczerej pokuty w naszych grzechachg.

W tym sensie i spowiedż nie może być formalnym przeliczeniem wspólnych dla wszystkich gzrechów, a przede wszystkim spowiadanie własnyc konkretnych problemów o bolesnych punkcików swojego życia , jakie z marszu nie rzwiążesz. Zobacz uważnie – na czym stale potykasz się , w czym tobie wstyd przyznać się – to i  trzeba spowiadać , wtedy być moze nie będziesz tkwił w punkcie , a zaczniesz przesuwać sie do przodu.

Да поможет всем нам Господь не ошибиться на пути духовной жизни.